środa, 30 marca 2011

11.03.30 Sztuka zakleta w znakach

Od niedawna zaczely nam sie rzucac w oczy dziwne znaki drogowe. Niby nadal czytelne, a jednak zmienione. Przemalowane jakies. Zamiast klasycznego znaku informujacego o slepej uliczce - czarna figura przypominajaca postac Chrystusa "zawieszona" na slepo-uliczkowym "T". Zamiast zwyklego zakazu wjazdu - osoba niosaca poprzeczny pasek tego znaku jak belke pod pacha. O co chodzi? Dlugo szukalismy odpowiedzi, ale w koncu natknelismy sie na wyjasnienie.



Wszystko to jest sprawka bretonskiego artysty Cleta Abrahama, ktory od 20 lat mieszka we Wloszech (przez ostatnie 5 we Florencji). Jego pomysl na ozdobienie znakow drogowych zrodzil sie z dwoch obserwacji. Po pierwsze, znaki sa wszedzie, wypelniaja miejski krajobraz, atakuja swoja wszechobecnoscia. Po drugie, sa zdaniem Abrahama brzydkie, pozbawione wyrazu. Nie mozna ich usunac, bo spelniaja wazna funkcje, wiec artysta postanowil je ulepszyc. 


Abraham zaczal realizowac swoj projekt we Florecji, wlasnie ze wspomnianymi znakami "slepa uliczka", na ktorych "wieszal" czarna postac przypominajaca Chrystusa. W listopadzie przyszedl czas na Turyn. Artysta wybral Turyn, bo czuje sie z nim zwiazany (tu mieszkala jego partnerka) i, jak sam mowi "wierzy w to polnocne miasto". Ozywienie turynskich znakow (nie wszystkich, rzecz jasna) zajelo Abrahamowi 3 noce. Wybral miejsca najbardziej widoczne w Turynie: via Marenco (redakcja "La Stampa"), Muzeum Calunu, piazza Emanuele Filiberto itd. Kilka znakow drogowych niedaleko naszego mieszkania takze zostalo ozdobionych i w ten sposob my wpadlismy na swiat Cleta Abrahama. Nasza ulubiona wariacja na temat jest zakaz wjazdu, bo czarna postac stara sie jakgdyby przeniesc gdzies poprzeczny pasek bedacy istota tego znaku. Taki znak buntu zrobiony ze znaku zakazu? Ciekawe:) A Wy, zwrociliscie uwage na dziela Abrahama w Turynie? A we Florencji?


5 komentarzy:

  1. Pomysł sam w sobie fajny, tylko jak to się ma do przepisów o ruchu drogowym?
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten czarny koleś wcale nie chce przenieść gdzieś tej belki! On ją odrywa, bo pod spodem śpi czarownica! :D
    A tak w ogóle to pierwszy raz to widzę. Hm. Może to ma coś wspólnego z tym, że nie mam prawa jazdy także nie za bardzo zwracam uwagę na znaki drogowe. To tylko irytujące czasem przeszkody na mojej drodze!

    OdpowiedzUsuń
  3. witamy Agataaa :)

    TO nie chodzilo o ten znak, tylko o inna przerobke, ktorej nie mamy na zdjeciu - taka podpucha, bo... myslelismy, ze widac, ze chodzi tu o wizerunek Chrystusa z Calunu!!! Abrahama chyba bardzo interesowala ta tematyka, bo wiele znakow (jak ten, ktory tez zamiescilismy) pozamienial na krzyze.

    Tez zastanawialismy sie nad bezpieczenstwem i tym, czy Abraham nie mial problemow z prawem - to przeciez naruszanie przepisow ruchu drogowego!! Nie mamy co do tego pewnosci, bo nie spacerowalismy w Turynie szlakiem zmienionych znakow drogowych, ale wydaje nam sie, ze wybral boczne, malo zauwazalne przez samochody znki (a ze we Wloszech znakow drogowych podobnie jak w Polsce bardziej przesyt niz niedomiar to mogl sobie pozwolic na sztuke bez wielszego narazania zycia przechodniow CHYBA ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A to nie zart prima aprilisowy?

    OdpowiedzUsuń
  5. nie!! Czemu tak myslisz? zobacz na fb, facet naprawde istnieje :) Ogolnie bardzo fajny ten jego pomysl na sztuke, znaki widzielismy juz jakies 2 miesiace temu, wiec chyba nie myslal wtedy o Prima Aprilis

    OdpowiedzUsuń