środa, 22 grudnia 2010

10.12.22 Trutututu, do ataku, naprzod!


Jakby ktos nie kojarzyl, to tytul tego postu jest cytatem ze Scrappi Doo, siostrzenca Scooby Doo:) Bardzo lubilam ten jego okrzyk:)

A skojarzylo mi sie to z Bersalierami, ktorych oddzial spotkalismy na ulicach Mediolanu. To formacja wloskiej lekkiej piechoty zmechanizowanej, ktorej poczatki siegaja 1836 roku. Mieli walczyc w szczegolnie trudnych warunkach, np. w gorach, eksplorowac trudne tereny i alarmowac o niebezpiecznstwie.Tworca tej dywizji byl Alessandro La Marmora, a pierwowzorem strzelcy z Piemontu. A jakze! Tak jak wszystkie drogi prowadza do Rzymu, tak wszystko narodzilo sie w Piemoncie:) Nie bez kozery pierwsza prezentacja publiczna nowej jednostki miała miejsce 1 lipca 1836 podczas defilady w... Turynie:) zadziwiając widzów tempem marszu (130 kroków na minutę!). Bersalierzy brali udział w wojnie krymskiej oraz w obu wojnach światowych.



Po czym poznac Bersalierow? Maja czarne kapelusze z pioropuszem, ktore zakladaja na bok glowy. Piuropusz wykonany jest z pior gluszca. Kapelusz ma chronic prawe oko przed sloncem oraz pelnil funkcje kamuflazu. Poza tym ich znakiem rozpoznawczym jest tzw. fanfara czyli zywa melodia grana na instrumentach detych, ktora miala zagrzewac do walki i zawsze towarzyszyla Bersalierom. To wlasnie takie fanfary wykonywali na ulicach Mediolanu ku uciesze gawiedzi. Coz, trzeba lubic...:)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz